Lenart napisał(a):
Jeszcze raz ktoś napisze że za nic się nie dostaje to nie wiem co zrobię... Sorry ale wychodzę ze zwieszoną głową, nie odezwałem się ani słowem, ani nawet nie spojrzałem na żadnego z nich oprócz tego kiedy w ostatniej chwili się odwróciłem i udało mi się unik zrobić :/ A co poradzić sobie albo uciec?? Poradzić sobie taaa bym mógł jakbym miał w jednej ręce nóż a w drugiej tulipanka. A uciec to nie wiem gdzie bo przede mną stali kumple tych z tyłu :] Tak więc sorry ale niech nikt tego nie tłumaczy w ten sposób bo jest bez sensu. Jedynym powodem może być to że wychodziłem w złym momencie zaraz po incydencie ze szklanką. I właśnie to, że prawie dostałem za nic i to, że organizatorzy obiecywali zupełnie inaczej mnie dziwi. Gdybym się spodziewał, że pójdę na normalna dyskotekę to na pewno nie poszedłbym sam zacznijmy od tego, ale cóż widać nadzieja matką głupich. Na szczęście matka swoje dzieci kocha i udało mi się jakoś z tego wyjść bez szwanku.
A kto jest taki mądry i mówi, że za nic się nie dostaje? W dzisiejszych czasach można oberwać za to, że jest się w danym miejscu o niewłaściwym czasie tylko tyle

oo btw: raz byłem na takim techno party w ostrowie w protectorze ze 3 lata temu --- i od tamtej pory nie chodze na imprezy do klubów pokroju protector, mega hit, euforia, i inne w józefowie
3 lata temu byłeś w protcu to sorry stary ale ile wtedy miałeś lat

no nieźle...